Nie piszę nawet tydzień, a już zmieniłam powitanie (kocham Cezara z Asterixa i Obelixa). Kobieta zmienną jest. (Laureatka z polskiego, a powtarza się jak...eee, nie wiem, co się powtarza).
Dzisiaj chce zaprezantować mojego najnowszego (zabrzmiało jak w reklamie) i ulubionego looka. Nosi nazwę Crazy Emo Scientist.
Nie mam daru do pisania długich wstępów.
Kocham. #skromnośćaco Piękny ten fiołkowy (?). Mój pierwszy i narazie jedyny look w stylu emo nie wyszedł emo. Niesripom ciężko stworzyć ładne looki w tym stylu. Tak myślę. (A może nie przyjrzałam sklepu?)
Ślicznie wyszły te kolorowe włosy i gogle. Jeszcze ten tatuaż <3
Skład, cena, zamknięte paczadła i ,,piękna'' twarz mojej siostry (pozdrawiam!)w jednym
Jezu, ale drogie nie wiedziałam, że mnie stać na taki look. No, ale piegi i rzęsy też kosztują. Drogi, ale piękny, śliczny, najlepszy (kocham skreślać) OK.
Paleta
Chyba wiadomo, do czego jest ten kolorek. Gdzie jest biały i czarny wie każdy.Inna wersja kolorystyczna
Zgniła (dwa posty temu nazwałaś ten kolor uroczym skórkowoarbuzowym, luck!) Nie umywa się do oryginału. Do tego ten makijaż...
Brawa dla mnie, zrobiłam róże na tatuażu w zgniłoskórkowoarbuzowym kolorze!
Paletka, znowu tylko do jednego koloru, tym razem bez komentarza
A jednak będzie komentarz. Nie zwracajcie uwagi na różową ramkę.
To chyba wszystko













